Tag Archives: holowanie samochodu

Holowanie auta Białystok - Solidny blacharz Warszawa dostarcza artykuł o tym, jak holować auto bezpiecznie i czego się zabrania. Zdjęcie główne do artykułu - dwa samochody w tandemie holowniczym.

Holowanie samochodu Białystok

Holowanie samochodu to temat, którego zasady zostały spisane w Kodeksie Drogowym, w rozdziale 5. oddział 9. – holowanie. Będziemy tutaj podpierać się między innymi artykułem 31 tego rozdziału oraz doświadczeniami osobistymi i po prostu dobrymi praktykami (trochę po Warszawie jeździmy i co nieco obserwujemy). A więc dziś o tym, jak bezpiecznie auto holować, co można, czego nie można, a co warto 🙂

Kiedy należy odholować samochód?

  • Kolizja, w której uszkodzone auto otrzymuje zgodę policji na holowanie.
  • Zerwany pasek wieloklinowy.
  • Uszkodzona cewka zapłonowa.
  • Auto szarpie, a przyczyna jest nieznana.
  • Auto z niewłaściwym paliwem w baku.
  • Przegrzany lub zatarty silnik.
  • Uszkodzony układ chłodniczy – pęknięte węże chłodnicy.
  • Awaria czujników, która powoduje unieruchomienie silnika.
  • Samochód odmawia jazdy z nieokreślonej przyczyny

Gdzie odholować samochód?

  • na najbliższy parking
  • do mechanika
  • pod blok / dom

Dobrą praktyką jest, by holować jak najkrócej.

Co jest potrzebne do holowania samochodu?

  • linka holownicza / taśma holownicza dla połączeń giętkich
  • drąg holowniczy dla połączeń sztywnych
  • trójkąt ostrzegawczy
  • kable rozruchowe

Nota prawna, czyli artykuł 31, rozdział 5, KD

  1. Prędkości dozwolone dla pojazdu holującego to 30 km/h w terenie zabudowanym oraz 60 km/h poza terenem zabudowanym.
  2. Samochód holujący musi mieć włączone światła mijania (nie światła dzienne!).
  3. Kierowcy obu pojazdów muszą mieć prawo jazdy.
  4. Sposób połączenia pojazdów nie może pozwolić na ich swobodne rozczepienie podczas jazdy.
  5. Obowiązkowe jest umieszczenie odblaskowego trójkąta ostrzegawczego z tyłu, po lewej stronie auta holowanego. Kiedy nie ma trójkąta lub jego zamocowanie nie jest możliwe, pojazd holowany powinien wysyłać żółte sygnały błyskowe, tak by były widoczne dla innych uczestników ruchu – chodzi tutaj o tak zwane „koguty”.
  6. Przy ograniczonej widoczności auto holowane musi mieć włączone światła pozycyjne.
  7. Pojazd holujący musi być w pełni sprawny.
  8. Pojazd holowany mus mieć sprawny co najmniej jeden układ hamulców, jeżeli połączenie jest sztywne, i oba układy hamulców, jeżeli połączenie jest giętkie.
  9. Odległość między pojazdami to nie więcej niż 3 metry (połączenie sztywne) i 4-6 metrów (połączenie giętkie).

 

Jaka linka do holowania?

Dla samochodów osobowych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t można zastosować linkę lub taśmę holowniczą syntetyczną, o długości 4-6 metrów. Do kupienia na każdej stacji benzynowej, w większych marketach, w każdym sklepie motoryzacyjnym. Cena linki holowniczej syntetycznej – ok 20-40 zł. Raczej nie więcej.

Hol, czyli taśmę/linkę holowniczą można zrobić samodzielnie. I jest to prawnie dozwolone. Można w tym celu użyć szerokiej taśmy lub stalowej linki oraz zaczepów. Niezbędne jest wtedy oznaczenie holu jaskrawym materiałem, chorągiewką. Nie można w tym celu użyć taśmy kinetycznej.

Holowanie dużych samochodów lub autobusów i mniejszych aut ciężarowych odbywa się za pomocą sztywnego holu, czyli metalowej rury. Holowanie ciężarówek z załadunkiem to temat na inny artykuł.

Mocowanie linki holowniczej

Linka holownicza powinna być tak przyczepiona, by nie doszło do jej rozczepienia lub zerwania. Koniecznie trzeba używać zaczepów zespolonych z liną, gdyż są przystosowane do holowania i posiadają zabezpieczenia. Linka musi być mocowana wyłącznie do uszu holowniczych (w obu pojazdach). Samochód zazwyczaj posiada ucho holownicze pod zderzakiem lub nie posiada go w ogóle, ale ma miejsce na jego samodzielne wkręcenie (ucho możemy zakupić lub znaleźć w zestawie do zmiany koła). Miejsce do samodzielnego wkręcenia ucha holowniczego znajduje się pod zaślepką. Ucho powinno być oryginalne, wtedy mamy pewność, że pasuje i nie zostanie wyrwane. Podczas holowania lina powinna być cały czas napięta.

Nie wolno mocować linki holowniczej do haka holowniczego ani do wahaczy, ani zderzaków.

Po co kable rozruchowe do holowania?

Nie tyle co do holowania, a do uruchomienia pojazdu holowanego, kiedy temu rozładował się akumulator. Auto musi bowiem mieć sprawne światła pozycyjne i kierunkowskazy. Kable mogą być po prostu przydatne.

Mocowanie trójkąta ostrzegawczego do auta holowanego

Wielu kierowców zarzuca, że ten przepis jest wyjątkowo nieżyciowy, ponieważ zazwyczaj nie ma jak bezpiecznie trójkąt zainstalować z tyłu z lewej strony. Chodzi tutaj o uszkodzenia lakieru – o nie nietrudno, starając się go umiejscowić. Zdarza się, że kierowcy obchodzą ten przepis tak, że wkładają trójkąt za tylną szybę. Niestety jest on wtedy często niewidoczny. Niektórzy próbują zamocować znak za tylną wycieraczką, co może skończyć się jego wypadnięciem na maskę innego pojazdu, znajdującego się z tyłu.

Przestrzegamy przed tym, i o ile to możliwe należy spróbować zamocować trójkąt linkami wewnątrz bagażnika, wystawić na zewnątrz i przytrzasnąć bagażnik, po czym taśmą solidnie zabezpieczyć trójkąt, by nie ruszał się i nie powodował szkód oraz by nie było możliwości oderwania go. Pod niego warto podłożyć szmatkę lub gąbkę zabezpieczającą lakier.

Jak prawidłowo holować samochód?

Cała odpowiedzialność za przeprowadzenie sprawnego i bezpiecznego holowania spoczywa na kierowcy holującym. Auto holowane powinno mieć umieszczony trójkąt ostrzegawczy z tyłu, po lewej stronie, czyli stronie od środka drogi. Kiedy holowanie odbywa się w nocy lub podczas ograniczonej widoczności, należy włączyć światła pozycyjne. Należy pamiętać, że podczas holowania nie wolno używać świateł awaryjnych. Co ciekawe, za granicą, np. w Niemczech, użycie świateł awaryjnych jest zalecane przepisami.

Zasady holowania auta – Białystok holuje prawlilnie 😀

Zgodnie z Kodeksem drogowym, pojazd holowany i pojazd holujący NIE tworzą zespołu pojazdów.

  1. Obaj kierowcy są zdolni do jazdy, posiadają uprawnienia do jazdy.
  2. W pojeździe holowanym zasiada bardziej doświadczony kierowca.
  3. Pierwszy rusza pojazd holujący, powoli, by lina się maksymalnie napięła.
  4. Podczas holowania lina musi być cały czas napięta.
  5. Chęć zmiany pasa ruchu lub skrętu, sygnalizują oba pojazdy jednocześnie.
  6. Na drodze z więcej niż jednym pasem ruchu w jednym kierunku, holowanie odbywa się zawsze na prawym skrajnym pasie.
  7. Hamowanie obu pojazdów powinno być ostrożne, a pojazdu holowanego silniejsze, by utrzymać dystans i naprężenie liny.
  8. Awaryjne hamowanie pojazdu holującego powinno być wyraźnie sygnalizowane, by kierowca z tyłu zdążył zareagować.
  9. Warto unikać (o ile to możliwe) dróg głównych i ruchliwych oraz wyboistych.
  10. Należy zachować szczególną uwagę przy przejściach dla pieszych – piesi nie widzą, że auto jest holowane, a tym samym połączone z innym, więc mogą wtargnąć na ulicę.
  11. Pojazd holowany może mieć naczepę, nie może mieć przyczepy.
  12. Pojazd holujący nie może mieć ani przyczepy, ani naczepy.

Holowanie samochodu – zabronione

  1. Nie wolno holować samochodu z automatyczną skrzynią biegów.
  2. Nie wolno holować samochodu elektrycznego lub auta hybrydowego z automatyczną skrzynią biegów, lub napędem elektrycznym, który odpowiada za napęd osi innej niż silnik spalinowy.
  3. Nie wolno holować aut z zwieszeniem hydropneumatycznym lub pneumatycznym, w których jest awaria silnika (może opaść zawieszenie).
  4. Nie wolno holować samochodu z niesprawnym układem kierowniczym.
  5. Nie wolno holować auta z niesprawnym układem hamulcowym, o ile sposób holowania wymaga sprawności obu układów hamulcowych (czyli przy holowaniu za pomocą połączenia giętkiego).
  6. Nie wolno holować pojazdu, w którym działanie układu hamulcowego uzależnione jest od pracy silnika, a sam silnik jest unieruchomiony.
  7. Nie można holować więcej niż jednego pojazdu.
  8. Auto holujące nie może mieć przyczepy ani naczepy.
  9. Zabrania się holowania na autostradzie.
  10. Nie wolno do holowania używać taśmy kinetycznej.
  11. Nie wolno holować pojazdu tyłem.

Holowanie auta bez kierowcy

Dozwolone jest holowanie auta w którym nie ma kierowcy, przy czym, tylko za pomocą urządzeń do tego przeznaczonych. Może być to tak zwany „motyl”, na którego najeżdża się przednimi kołami pojazdu holowanego. W tym przypadku, rzeczywista masa całkowita auta holowanego nie może przekraczać rzeczywistej masy całkowitej auta holującego. Motylek nie nadaje się do holowania aut z napędem 4×4.

Inne sposoby na holowanie auta bez kierowcy to między innymi sztywny hol w kształcie litery Y. Umożliwia on holowanie auta, przy pozostawieniu wszystkich 4 kół na drodze. Komplet składa się z listwy ze światłami, którą należy umieścić z tyłu auta holowanego, a kabel do nich, podłącza się do gniazda w haku pojazdu. Mechanizm jest tak skonstruowany, że działające siły sprawiają, że auto skręca samo (oczywiście kluczyki muszą być w stacyjce, a kierownica luźna).

Pasażerowie w aucie holowanym

W samochodzie holowanym mogą przebywać pasażerowie, jednak o ile to możliwe, powinni się oni przesiąść do auta holującego, by hol był lżejszy. Jednak nie ma przepisu, który zabraniałby być pasażerom w aucie holowanym. Jeżeli holowanie ma miejsce na autostradzie i wykonywane jest przez operatora autostrady, należy zgłosić mu ilu pasażerów jest na pokładzie, by mógł przysłać dodatkową pomoc.

Holowanie samochodu – BONUS

Zasady ogólne zasadami, ale są pewne kruczki, o których trzeba pamiętać, a nie są one wspomniane w Kodeksie Drogowym.

  1. Jeżeli auto holowane ma wyłączony silnik to nie działa wspomaganie kierownicy i hamulców. Auto prowadzi się wtedy nieco inaczej, więc trzeba poświęcić chwilę, by kierowca mógł się przyzwyczaić.
  2. Kluczyki powinny być w stacyjce, bo inaczej kierownica może się zablokować.
  3. Bez kluczyka w stacyjne zazwyczaj nie będą działać kierunkowskazy.

Nieprawidłowe holowanie – konsekwencje

Nieprawidłowe holowanie wiąże się przede wszystkim z zagrożeniem na drodze. Brak doświadczenia w jeździe pojazdem holowanym może przyczynić się do utraty kontroli nad nim, zwłaszcza na zakrętach i przy zmianie pasa ruchu. Pojazdy w tandemie, zatrzymane do kontroli drogowej muszą uzasadnić konieczność holowania. Nieprawidłowe holowanie może zostać ukarane mandatem, zarówno dla kierowcy holującego, jak i holowanego. Mandat za użycie świateł awaryjnych w pojeździe holowanym to 150 zł dla jego kierowcy.

Jako ciekawostkę warto tutaj wskazać, że holowanie z prędkością powyżej 80 km/h w terenie zabudowanym będzie wiązać się nie tylko z mandatem, ale i z odebraniem prawa jazdy, bo prędkość będzie przekroczona o ponad 50 km/h (bo holujący pojazd może jechać max 30 km/h).

Jeżeli tandem holujący spowoduje wypadek, odpowiedzialność za niego ponosi kierowca pojazdu holującego. To z jego OC będzie ściągane odszkodowanie za wyrządzone szkody (na podstawie art. 37 ust. 1 i 3 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych). A co jeżeli zderzą się oba pojazdy ze sobą, kiedy kierowca pojazdu holowanego nie wyhamuje i wjedzie w pojazd holujący? Wtedy nie można liczyć na odszkodowanie z OC. Uszkodzenia można naprawić z kieszeni sprawcy lub z AC, o ile taka polisa została wykupiona.

Pomoc drogowa - jak postępować kiedy zdarzy się wypadek, jak wezwać pomoc drogową - porady od Solidny Blacharz Warszawa

Pomoc drogowa

Niestety najczęściej jest tak, że o jakości i rzetelności pomocy drogowej, dowiadujemy się „po fakcie”. Bo jeszcze nie słyszałem o przypadku, kiedy kierowca po zakupie auta udaje się do wszystkich stacji pomocy drogowej w okolicy i szuka firmy, z której usług skorzysta, kiedy będzie maił wypadek. Zazwyczaj wypadek jest pierwszy i to właśnie wtedy, w stresie nagle zaczynamy szukać informacji na temat pomocy drogowej w okolicy (a przecież wypadek możemy mieć na drugim końcu Polski lub za granicą), by jak najszybciej odjechać z miejsca zdarzenia i przywrócić ruch na drodze. Decyzja wtedy zazwyczaj jest szybka i pada na firmę, która albo dysponuje odpowiednim sprzętem, albo czasem. Często nawet nie zastanawiamy się nad pieniędzmi, które w efekcie zapłacimy.

Kiedy trzeba skorzystać z pomocy drogowej?

  1. awaria samochodu, z którą nie możemy sobie poradzić samodzielnie na miejscu
  2. kolizja, która wyklucza pojazd z dalszego ruchu
  3. kolizja, która nie wyklucza pojazdu z ruchu, ale nie ma kierowcy, który mógłby pojazd prowadzić (np. został zabrany przez policję lub kierowca jest hospitalizowany)
  4. utknięcie w błocie na polnej drodze
  5. utknięcie w rowie, zawieszenie na skarpie

Jak skorzystać z pomocy drogowej od ubezpieczyciela?

Jeżeli jesteś uczestnikiem kolizji, w której to ty jesteś stroną poszkodowaną, czyli nie była ona z Twojej winy, holowanie auta odbywa się na koszt sprawy zdarzenia, z jego OC. To jego ubezpieczyciel powinien pomóc w znalezieniu holownika dla Ciebie lub potem pokryć w pełni koszty holowania, które wykonasz na własną rękę, wiec pamiętaj, by wziąć fakturę/rachunek.

Jeżeli masz polisę AC, odszukaj swoje ubezpieczenie AC, znajdź na nim numer do firmy ubezpieczeniowej, zadzwoń i zapytaj, czy warunki Twojej umowy pozwalają uzyskać darmową pomoc drogową. Niektóre polisy taką pomoc oferują. Warto dopytać o szczegóły, czyli to, w jakim zakresie ta pomoc obowiązuje, bo może okazać się, że są pewne obwarowania, np. odległość od miejsca zamieszkania lub miejsce odholowania auta. Jeżeli okazuje się, że jesteś w sytuacji, w której taką pomoc możesz uzyskać, konsultant zamówi dla Ciebie holownik do wskazanej lokalizacji. Warto wtedy poprosić o namiary na firmę, która po auto przyjedzie – może będziesz potrzebować się z nią skontaktować lub ona z Tobą, bo nie będziecie mogli się znaleźć, lub przemieścisz auto, by udrożnić ruch na trasie. Poza tym z firmą holującą auto możesz wynegocjować nieco więcej. Na przykład, jeżeli w ramach ubezpieczenia masz usługę oznaczoną jako „odholowanie do najbliższego warsztatu”, a ten nie jest dla Ciebie satysfakcjonujący, a 30 km dalej, jest Twój mechanik, to możesz dogadać się, by zapłacić tylko za te 30 dodatkowych kilometrów. Wszystko jest kwestią rozmowy.

Jak wezwać pomoc drogową samodzielnie?

W dzisiejszych czasach to prostsze niż kiedyś. Telefon do ręki, otwierasz google, wpisujesz hasło „pomoc drogowa Warszawa” i wyskakują oferty z danego miasta. Wybierasz tę, która Ci odpowiada, dzwonisz, czekasz. Są też dostępne aplikacje na telefon, w których znajdziesz całą listę najbliższych sobie warsztatów (działają w oparciu o geolokalizację, więc nawet nie musisz wiedzieć, gdzie dokładnie się znajdujesz). Jeżeli nie masz zasięgu lub masz rozładowany telefon lub cokolwiek innego – zatrzymuj kierowców i proś ich o pomoc.

Jeżeli masz warsztat, w którym zawsze naprawiasz auto, to zadzwoń do niego. Może nawet nie zdajesz sobie sprawy, że mają holownik. A stały klient zawsze potraktowany będzie inaczej. Choć zazwyczaj, nawet jeżeli warsztat nie ma swojego holownika, to na pewno współpracuje z jakąś firmą. Dziś działa bardzo prężnie marketing wzajemnych poleceń w branży mechaniki samochodowej.

Ceny holowania samochodu

Ceny holowania i pomocy drogowej różnią się w zależności od regionu kraju, miejsca zdarzenia i pory. Usługi nocne, w święta, w dni wolne są naturalnie droższe – nie tylko, dlatego że to czas dla rodziny, ale też dlatego, że mniej firm w ogóle chce podejmować zlecenia, a jeżeli już, to cena jest kluczowa. Świąteczna stawka to zazwyczaj 3 x stawka normalna. A czym jest ta stawka „normalna”? Średnio 1-3 zł za kilometr. Tylko trzeba brać pod uwagę drogę „we wszystkie strony”. Na przykład, jeżeli miałeś kolizję w Pruszkowie, a chcesz odholować auto do Warszawy, przy pomocy warszawskiej firmy, to zapłacisz za:

  • dojazd holownika z firmy do Pruszkowa
  • holowanie do warsztatu w Warszawie
  • powrót holownika do siedziby firmy pomocy drogowej

Ceny zazwyczaj ustalane są „na oko”, bo rzadko który kierowca ma dokładny licznik kilometrów, a płatność jest gotówką. Więc trzeba się umówić na konkretną kwotę przed usługą, kiedy na linii telefonicznej konsultant pomocy drogowej kalkuluje potencjalne koszty pomocy.

Czy pomoc drogowa może naprawić auto na miejscu?

Tak. Z tym, że zasadniczo, jeżeli byłoby to możliwe, to naprawiłbyś auto sam lub pomogliby życzliwi kierowcy, zatrzymujący się, widząc Ciebie na poboczu. Jeżeli potrafisz naprawić auto samodzielnie, znasz przyczynę awarii, możesz poprosić znajomego o przywiezienie konkretnych narzędzi czy części – oczywiście, o ile jest to w pobliżu, a Ty dysponujesz nimi – szczerze – jeżeli nie jesteś na co dzień związany z motoryzacją, to raczej nie podołasz z naprawą w szczerym polu. Ale wezwana pomoc drogowa może już sobie z tym poradzić – wszystko zależy od tego, co się zepsuło.

Na co zwracać uwagę, wybierając pomoc drogową?

  1. referencje
  2. doświadczenie firmy
  3. flotę, którą dysponują
  4. opinie znajomych
  5. obszar działania firmy
  6. miejsce odholowania auta
  7. cena
  8. czas przyjazdu
  9. dostępność nocna / wakacyjna

Pomoc drogowa – uważaj na oszustów!

Czasem się zdarza, że na miejscu zdarzenia (zwłaszcza większej kolizji w miejscu, w którym stłuczki są często) nagle, ni stąd, ni zowąd, pojawia się pomoc drogowa, której nikt nie wzywał. Mówią, że „przypadkiem przejeżdżali”. A tak naprawdę to oszuści, a to niby przypadkowe przybycie jest częścią regularnych objazdówek, urządzanych po mieście i jego głównych ulicach, by wyszukiwać kolizje i naciągać ludzi. Jak to robią?

Mili panowie z niby to przypadkowo przejeżdżającej pomocy drogowej chętnie udzielą porady i ocenią, co się zepsuło. Oferują też możliwość holowania auta na koszt ubezpieczyciela i pomoc w załatwieniu formalności. Wszystko wygląda pięknie. Zwłaszcza, że przed chwilą uczestniczyłeś w kolizji, jesteś trochę w stresie, trochę zdenerwowany, ktoś gdzieś na Ciebie czeka, może dziecko w przedszkolu, może szef na spotkaniu. Chętnie korzystasz z tej, jak wtedy się wydaje, „okazji”. Pozwalasz im zająć się autem, spisujecie „standardową umowę”, którą akurat laweciarz ma przy sobie, a sam spieszysz do wcześniejszego celu. Co się okazuje potem? Auto często trafia do zaprzyjaźnionego z fałszywą pomocą drogową warsztatu, który chętnie przygotuje kosztorys naprawy, ściągnie rzeczoznawcę i w efekcie naprawi auto. Niestety na tych pięknych słowach często się kończy, bo okazuje się, że wycena jest zawyżona, że ubezpieczyciel tyle pieniędzy nie wypłaci z odszkodowania, a sam warsztat nie podejmie kroków naprawy, do czasu aż Ty zobowiązujesz się, że różnicę pokryjesz z własnej kieszeni. Oczywiście nie chcesz tego robić, bo już wtedy wiesz, że ktoś chce Cię naciągnąć, więc wycofujesz się z chęci naprawy w tym warsztacie. I tu zostajesz uraczony absurdalnie wysokim rachunkiem za holowanie, za każdy dzień postoju na warsztatowym parkingu, za pomoc w załatwianiu formalności, za przygotowaną wycenę. Usługa wykonana, więc płać, w końcu podpisałeś umowę. Co? Myślisz, że była to „standardowa umowa”? O nie, nie… Małym druczkiem dopisana była cała rozpiska kosztów, na które się zgodziłeś w pośpiechu.