Naprawa bezgotówkowa a szkoda całkowita – gdzie jest problem?

Każdy, kto choć trochę obeznany jest w kwestiach ubezpieczeń samochodów lub ich naprawy, na pewno wie o co dokładne chodzi. A tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z motoryzacją wszystko po kolei wyjaśnimy. Najprościej mówiąc – trzeba wyjaśnić pojęcia. Naprawa bezgotówkowa to naprawa auta z OC lub AC, w której poszkodowany nie otrzymuje gotówki od ubezpieczyciela, a otrzymuje ją warsztat, który auto naprawia. Szkoda całkowita na aucie, czyli tak zwana „całka”, to taki moment po stłuczce, w którym rzeczoznawca stwierdza, że auta nie da się naprawić, nie opłaca się to lub jest to nieuzasadnione. I teraz czujesz ten paradoks? Z jednej stronie mówimy o naprawie, z drugiej, nie mamy co naprawiać. TU mówi: naprawa wyniosłaby więcej niż 100% wartości rynkowej auta”, a Ty jednak wolałbyś naprawić, bo wiesz, że jest co naprawiać, a części nie są takie drogie. I dziś zajmiemy się rozwianiem wszelkich wątpliwości, a i może komuś w czymś pomożemy.

Ile pieniędzy dostanę za szkodę całkowitą?

To chyba pierwsze pytanie, które każdy sobie zadaje, kiedy ubezpieczyciel orzeka całkę. Wzór jest prosty i składają się na niego 3 elementy:

  • wartość pojazdu przed zdarzeniem – ustala ją towarzystwo ubezpieczeniowe
  • wartość wraku – ustala ją towarzystwo ubezpieczeniowe
  • koszta naprawy – szacowane przez towarzystwo ubezpieczeniowe

Jeżeli koszta naprawy są większe niż wartość pojazdu przez zdarzeniem, to orzekana jest całka.

WTEDY

Wartość pojazdu przed zdarzeniem MINUS wartość wraku RÓWNA SIĘ kwota odszkodowania wypłacona w gotówce

Na co uważać? 

Przede wszystkim na zaniżanie wartości auta przed zdarzeniem (piszemy o tym niżej). W interesie TU jest, by wskazać, że auto było jak najmniej warte. Po drugie – zaniżanie wartości wraku – TU potrafią wskazać niską wartość wraku, by sprzedać go z zyskiem i dodatkowo zarobić (też piszemy o tym niżej). Po trzecie – zawyżenie kosztów naprawy. TU przyjmują często maksymalne ceny, np. naprawę w ASO, na oryginalnych częściach czy w dużym mieście. A to wszystko podnosi koszta naprawy, czasem tylko po to, by uzasadnić nieopłącalność naprawy.

 

Szkoda całkowita – co zrobić z wrakiem?

Możesz z nim zrobić co chcesz, ale nie powinieneś się na tym wzbogacić. Bo szkodę masz całkowitą, czyli 100%, więc teoretycznie nic nie możesz zarobić na sprzedaży części czy utylizacji wraku. Teoretycznie, bo praktycznie, możesz np. sprzedać korpus na złom i sprzedać komuś dobre części, ale o kwotę, którą pozyskasz ze sprzedaży będzie pomniejszone odszkodowanie od ubezpieczyciela. Co więcej, dzisiejsze polisy OC są już tak skonstruowane, że to ubezpieczyciel pomaga w pozbyciu się wraku w przypadku szkody całkowitej i przysyła listę warsztatów, złomowisk, które skupią wrak, za kwotę, którą TU wskazało jako wartość wraku.

Pamiętaj, że nie możesz wyrejestrować auta, dopóki nie zostanie on zlikwidowany. A więc dopóki nie pozbędziesz się wraku, musisz ponosić koszta OC. Oficjalna likwidacja pojazdu następuje tylko poprzez oddanie go do stacji demontażu, a jeżeli będziesz chciał oszukiwać i „co nieco z niego zabierzesz”, możesz ponieść karę – nawet do 10 zł za każdy brakujący kilogram każdej „istotnej części pojazdu”. Wymontować można te „nieistotne”

Naprawa bezgotówkowa a szkoda całkowita – case study

Rozważmy sobie sytuację jednego z naszych klientów.
Pan Marek został uderzony przez kierowcę, który nie zdążył zahamować. Auto Pana Marka niefortunnie wypadło z drogi, kosząc przy tym słupy drogowe, a zatrzymało się na dachu i to na budynku. Jemu samemu nic się nie stało. Rzeczoznawca uznał, że naprawa jego Mazdy nie będzie ekonomiczna, bo są za duże uszkodzenia, a i części nie są tanie. Koszta naprawy przekroczą wartość rynkową samochodu. Panu Markowi tak coś się wydaje (bo co nieco zna się na mechanice, na kontakty tu i tam), że auto można naprawić. Co powinien zrobić? Zgodzić się na orzeczenie szkody całkowitej czy walczyć o uznanie szkody częściowej? Co będzie dla niego lepsze?

Dlaczego szkoda całkowita bywa nieopłacalna?

Szkoda całkowita oznacza, że auta nie opłaca się naprawiać. Opłacalność ta jest liczona na zasadzie „przywrócenia auta do stanu sprzed zdarzenia drogowego”. A czy Ty dzisiaj jesteś w stanie oszacować wartość swojego samochodu? Tu rysa, tam zadrapanie, ale za to zabezpieczony antykorozyjnie, z kolei na minus zużyte nieco opony… i tak można wymieniać na zmianę plusy i minusy. Tylko pytanie, jak ocenić wartość po wypadku, kiedy elementy są dodatkowo zniszczone? Dlatego wartość szkody całkowitej określana jest niejako na oko, na podstawie podobnych aut, z podobnym przebiegiem i silnikiem. A to może być dla Ciebie krzywdzące. Ponadto dochodzi jeszcze kwestia wraku. On też ma wartość. I przy szkodzie całkowitej dostaniesz odszkodowanie pomniejszone o wartość wraku. Jeżeli wykonywałeś w aucie „udoskonalenia” (tuning, zabezpieczenie antykorozyjne, ochronę lakieru, itp.), a nie jest to widoczne na wraku to musisz to dodatkowo udokumentować. To co po wycenie otrzymasz może być mniejsze niż to, co byś otrzymał, gdybyś auto oddał do naprawy.

Jak to jest z tą wartością wraku?

Wrak wyceniany jest TU na podstawie ich doświadczenia i wiedzy o tym czy i gdzie mogą go spieniężyć. Niektóre TU regularnie wykonują licytacje wraków. Dlatego łatwo mogą je spieniężyć. I jeszcze na tym zarobić, np. kiedy początkowo stwierdzą, że wrak jest warty X, a na licytacji pójdzie za więcej. Ale trzeba pamiętać, że ubezpieczyciel nie będzie zainteresowany każdym wrakiem, a tylko tym, który będzie mu się ekonomicznie opłacał – doszczętnie spalonego wraku czy auta po wybuchu raczej nikt nie weźmie. Podkreślam, że nie robi tak każde towarzystwo ubezpieczeniowe, a tylko niektóre. Jeżeli TU nie chce Twojego wraku, to zostaje on do Twojej dyspozycji. Możesz go sprzedać, a nawet wyklepać, naprawić, wstawić nowe części i kompletnie naprawić auto. Jeżeli bardzo nie chcesz się nim zajmować, możesz złożyć wniosek do TU o zagospodarowanie wraku. Niekiedy okazuje się wycena wraku wykonana przez TU jest niższa niż jego rynkowa wartość i uda Ci się go zacnie spieniężyć. Wtedy jesteś na plus 🙂

Wycena naprawy według TU w szkodzie całkowitej

Warto wiedzieć na czym polega wycena naprawy w szkodzie całkowitej i jak w ogóle dochodzi do tego, że TU uznaje, że naprawa jest nieopłacalna. Rzeczoznawca ocenia obrażenia pojazdu i konieczne naprawy. Sporządza listę prac, części, dodatkowych wymagań co do naprawy. I tu pojawia się kilka pytań, które bezpośrednio wpływają na cenę:
1. Naprawiamy w ASO czy w zwykłym warsztacie?
2. Używamy oryginalne części czy zamienniki?
3. Gdzie naprawiamy, jakie miasto?
4. Jaka jest cena pracy mechanika/blacharza/lakiernika itp. w danym mieście?
5. Ile czasu potrzeba na naprawę?
6. Czy auto służyło na co dzień do pracy?
W zależności od odpowiedzi na te pytania, może powstać różna wycena. Naprawa na częściach oryginalnych (a to jest konieczne np. w przypadku auta nowego i chęci zachowania gwarancji) będzie wyceniona drożej, niż na zamiennikach. ASO też będzie droższe, niż pan Heniek w warsztacie w centrum. Inaczej wyceniona będzie jedna roboczogodzina pracy w Warszawie, a inaczej w Pszczynie. Niestety, zdarza się, że TU jednocześnie zaniża wartość auta sprzed zdarzenia, by wyliczenia szkody wskazywały na całkę.
Jeżeli jesteś w stanie zgodzić się na zmianę któregoś z elementów wpływających na cenę, to możesz wnioskować o uznanie szkody częściowej. Np. jeżeli ubezpieczyciel założył naprawę w ASO, co podniosło koszta, a Ty możesz zgodzić się na naprawę w dobrym warsztacie za mniejsze pieniądze – sprawdź taką opcję, ile by to kosztowało i jak zmienią się wyliczenia. Lub jeżeli TU przyjęło naprawę w centrum miasta, a Ty mieszkasz na wsi, gdzie cena roboczogodziny jest niższa, może to zadziałać na korzyść.

Co zrobić, kiedy TU zaniżyło wartość auta (według Ciebie)

Przede wszystkim poprosić TU o wskazanie na jakiej podstawie została ustalona wartość auta sprzed wypadku – przesłanie arkusza wyceny pojazdu. Czasem wskazują np. linki do ofert takich samych aut na rynku. Jednak trzeba je sprawdzać, czy one aby na pewno dotyczą takiego samego samochodu. Trzeba na własną rękę spróbować ustalić wartość rynkową auta, bo to że TU znalazło jakąś ofertę, nie znaczy, że jest to jedyna słuszna cena (w ofercie może być niska cena, bo może ktoś chce się szybko pozbyć samochodu np. dlatego, że ma problemy finansowe). Warto też wskazać w TU swoje spostrzeżenia na temat np. części, które niedawno były w aucie wymienione na nowe, dodatkowych prac, które zostały wykonane (np. mikroznakowanie czy antykorozyjne zabezpieczenie podwozia) i detali wyposażenia (np. biała skóra). Na to wszystko trzeba mieć potwierdzenie w postaci faktur.

Szkoda całkowita a złomowanie pojazdu

Szkoda całkowita nie powoduje złomowania pojazdu. Po orzeczeniu szkody całkowitej możesz wrak naprawić, mieć na niego papiery, jeździć. Kiedy znów ktoś Cię stuknie, możesz mieć kolejną szkodę całkowitą na tym pojeździe.

Naprawa bezgotówkowa a szkoda całkowita – jak podjąć decyzję?

1. Zorientuj się w realnych kosztach naprawy, w tym koniecznie w rzeczywistych kosztach części.
2. Sprawdź wycenę TU i skonsultuj ją z niezależnym rzeczoznawcą.
3. Zastanów się czy będziesz w stanie zagospodarować wrak i czy będziesz mieć na to czas.
4. Jeżeli chciałbyś zostawić wrak do późniejszych napraw, zastanów się, czy faktycznie będziesz mieć na to pieniądze i chęci.